Święty Krzyż


Miejsce szczególne i jedyne w swoim rodzaju. Wyjątkowość tego miejsca została doceniona już w czasach przedchrześcijańskich, kiedy to właśnie tu na Łysej Górze (bo tak ją wtedy nazywano) funkcjonowało wielkie sanktuarium pogańskie.
Gołoborze
Gołoborze
Krużganki
Krużganek południowy
Wnętrze kościoła
Wnętrze kościoła
Matka Boska otoczona przez chóry anielskie
Matka Boska otoczona przez aniołów
Śmierć św. Benedykta
Śmierć św. Benedykta
Rozmowa św. Emeryka z aniołem
Rozmowa św. Emeryka z aniołem
Kopuła
Polichromia kopuły Kaplicy Oleśnickich
Z tamtych czasów zachowały się wały kamienne (powstałe najprawdopodobniej w 8 - 9 wieku n.e.), które być może miały za zadanie oddzielać sacrum czyli miejsce święte (na szczycie góry), od profanum czyli reszty świata. Wały kamienno - ziemne najlepiej obserwować w zejściu niebieskim szlakiem do Nowej Słupi tzw. "Drogą Królewską" (w kierunku wschodnim) w miejscu gdzie zaczyna się strome zejście z poręczami po bokach. Wały obserwować można również przy schodzeniu na gołoborze są one tutaj mniej wyraźne. Od strony zachodniej i południowo-zachodniej wałów nie znajdziemy. Być może nigdy ich tam nie było, (może ich budowę przerwało wprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce) albo zostały rozebrane w czasie budowy klasztoru. Niewiele wiemy o praktykach religijnych naszych przodków, uważa się, że czczono tu bóstwa: Świst, Poświst i Pogodę oraz Lelum i Polelum.
Dalsze losy tego miejsca związane zostały na kilkaset lat z klasztorem Benedyktynów, fundowanym już w 1006r. jak pisze Jan Długosz, czy w 1108 jak twierdzą współcześni historycy. Budynki powstawały w różnych okresach i były wielokrotnie niszczone. Największymi "wrogami" dawnych klasztorów były wojny i pożary. Klasztor na Łysej Górze był kilkakrotnie łupiony przez: Tatarów, Litwinów, Szwedów czy Austriaków.
Przed wejściem do środka widzimy barokowo-klasycystyczną zachodnią fasadę kościoła. Do wnętrza wchodzimy przez furtę (klasztor można zwiedzać w godzinach: 900 - 1230 i 1300 - 1700) w prawo na krużganki. Krużganki otaczające wewnętrzny dziedziniec tzw. wirydarz fundowane były przez króla Kazimierza Jagiellończyka i kardynała Zbigniewa Oleśnickiego w połowie 15w. w stylu gotyckim. Nad naszymi głowami typowe sklepienie gotyckie krzyżowo - żebrowe. Na ścianie południowej tablica z czarnego marmuru z historią klasztoru (w języku łacińskim) według Jana Długosza, kończąca się datą 1806r (na ścianie przeciwnej przekład tekstu łacińskiego).
Fasada wschodnia
Fasada wschodnia kościoła

Ołtarz Główny
Ołtarz główny

Identyfikacja drzewa Krzyża Chrystusa
Identyfikacja drzewa Krzyża Chrystusa
Rozmowa św. Benedykta ze św. Scholastyką
Rozmowa św. Benedykta ze św. Scholastyką
Śmierć św. Józefa
Śmierć św. Józefa
Lawaterz
Lawaterz
Nagrobek Oleśnickich.
Piętrowy nagrobek rodziny Oleśnickich
Krużganki
Krużganek północny
Wtedy właśnie konsekrowano kościół odbudowany po pożarze, który obecnie możemy zwiedzać. Dalej na południowej ścianie krużganków wystawa, na której możemy prześledzić historię Łysej Góry. Miedzy innymi możemy zobaczyć jak wyglądał pierwszy romański kościół, potem po przebudowie w pierwszej połowie 17w. czy do 1914r. do kiedy to zachodnia fasada posiadała wieżę, wysadzoną przez wycofujące się wojska austriackie. Tuż za wystawką odsłonięcie o powierzchni ok. 1 m2, prezentujące fragment ściany ze śladami silnie zniszczonej polichromii pochodzącej z z pierwotnego 12 wiecznego kościoła. Dalej okazały nagrobek z czarnego marmuru, wystawiony w 1766r. w miejscu pochówku szczątków benedyktynów zmarłych w klasztorze na przestrzeni kilku wieków. W średniowieczu istniał bowiem zwyczaj grzebania szeregowych zakonników pod posadzką krużganków czy kościoła. W pewnym momencie zaczęło jednak brakować miejsca na nowe pochówki i jeden z opatów klasztoru świętokrzyskiego uporządkował szczątki zmarłych wcześniej zakonników, grzebiąc ich w jednym miejscu i wystawiając ten nagrobek. Dalej, tuż przy wejściu do kościoła mała tablica poświęcona obecnym gospodarzom tego klasztoru: Oblatom Maryi Niepokalanej (przybyłym na św. Krzyż w 1936r. gdyż zgromadzenie benedyktynów zostało skasowane w 1819r.) zamordowanym w czasie II Wojny Światowej przez hitlerowców.
Wchodzimy do wnętrza kościoła. Kościół jednonawowy, orientowany. Obecny kształt kościół uzyskał w roku 1806, kiedy został odbudowany po wielkim pożarze z 1777r. Wnętrze utrzymane w stylu klasycystycznym. Wzrok obserwatora przyciągany jest przez siedem dużych obrazów - wszystkie namalowane przez polskiego malarza Franciszka Smuglewicza w pierwszych latach 19w. W ołtarzu głównym typowe przedstawienie Trójcy Świętej. Poniżej obrazu złocone tabernakulum w kształcie kuli ziemskiej podtrzymywane przez dwu cherubinów. Tabernakulum przyozdobione jest winnymi gronami i kłosami pszenicy - symbole eucharystii. Na południowej ścianie kościoła (patrząc w kierunku ołtarza głównego po prawej stronie) najbliżej prezbiterium obraz przedstawiający Matkę Boską, otoczoną przez chóry aniołów, depczącą węża - symbol szatana i grzechu. Obraz środkowy nosi tytuł "Identyfikacja Drzewa Krzyża Chrystusowego". Obraz wyjaśnia drogę jaką odbyły relikwie Krzyża Chrystusowego zanim przybyły do klasztoru na św. Krzyżu. św. Helena wznosi ręce ku górze w dziękczynnym geście po odnalezieniu i rozpoznaniu krzyża. Scena przedstawiona na obrazie rozgrywa sie w Palestynie na szczycie Golgoty, gdzie na polecenie św. Heleny wyddobyto trzy krzyże. Na którym z nich umarł Chrystus? Celem dokonania identyfikacji z miasta przyniesiono sparaliżowaną kobietę (postać w lewym dolnym rogu obrazu) i dotykano kolejno wydobytymi krzyżami. Po dotnięciu krzyżem Chrystusa odzyskuje zdrowie. Trzeci obraz na ścianie południowej nosi tytuł "Śmierć św. Benedykta". Św. Benedykt założyciel zakonu Benedyktynów postanowił umrzeć stojąc w kościele. Obraz przedstawia moment śmierci świętego podtrzymywanego przez młodszych zakonników. Na ścianie północnej (patrząc w kierunku ołtarza głównego po stronie lewej) pod chórem obraz "Rozmowa św. Benedykta ze św. Scholastyką". Św. Scholastyka - siostra św. Benedykta swoimi modlitwami wywołuje burzę aby zatrzymać swojego brata zbierającego się do odjazdu. Reguła benedyktyńska zabraniała bowiem przebywania poza murami klasztoru po zachodzie słońca. Obraz środkowy na ścianie północnej jest najbardziej interesujący. Namalowany został tzw. metodą cieni i posiada dwa elementy "ruchome" w zależności od kierunku patrzenia na obraz. Obraz nosi tytuł "Rozmowa św. Emeryka z aniołem" fot2, i wyjaśnia dalszy etap drogi jaką przebyły relikwie Drzewa Krzyża Chrystusowego zanim trafiły do tego klasztoru. Emerykowi szukającemu drogi przez puszczę ukazuje się anioł, który mówi: "Jeżeli złożysz śluby, że relikwie pozostaną na polskiej ziemi, wówczas zostanie ci wskazana właściwa droga". Na obrazie przedstawiony jest moment składania ślubów przez Emeryka. W prawej ręce trzyma relikwiarz w kształcie podwójnego krzyża, który otrzymał na drogę od swojego ojca św. Stefana. Aby dostrzec na obrazie elementy "ruchome" najlepiej stanąć pod amboną i patrząc cały czas na twarz anioła oraz lewy but Emeryka przejść wzdłuż południowej ściany pod chór i z powrotem. Efekt ten można również zaobserwować na fotografiach czy pocztówkach, spoglądając na nie pod różnym kątem. Ostatni obraz w kościele nosi tytuł "Śmierć św. Józefa".
Wychodzimy z kościoła na krużganki i w prawo przez barokowy portal z marmuru kieleckiego wchodzimy do zakrystii. (Jeżeli drzwi do zakrystii są zamknięte wówczas należ iść do drzwi prowadzących z krużganków do obecnych pomieszczeń klasztornych nacisnąć przycisk dzwonka trzy razy i cierpliwie czekać nawet do pięciu minut).
W zakrystii nasze oczy przyciągają drewniane intarsjowane boazerie, liczne szafy i szuflady. Wyposażenie meblarskie zakrystii ufundował w 1776r. opat Karski. W rogu zakrystii obok wejścia marmurowy lawaterz (czyli umywalnia) z 17w. Dawniej z paszczy lwa płynęła woda. Po bokach drzwi prowadzących na krużganki dwa szafkowe zegary a nad nimi dwie figury św. Piotra i św. Pawła wyrzeźbione przez więźnia Andrzeja Zembalę dla ołtarza kaplicy więziennej. W rogu zakrystii dwie gabloty, w których można zobaczyć przykładowe ruchomości, które w zdecydowanej większości uległy rozproszeniu po kasacie opactwa w 1819r. Szczególną uwagę warto zwrócić na ręcznie przepisywane księgi. W klasztorze świętokrzyskim istniało skryptorium oraz liczna biblioteka. Z zakrystii wchodzimy do Kaplicy Oleśnickich.
Zbudowana z przeznaczeniem na kaplicę grobową w pierwszej ćwierci 17w. Fundatorem był Mikołaj Oleśnicki pełniący wówczas godność wojewody lubelskiego. Wnętrze kaplicy utrzymane jest w stylu renesansowym. Kaplica nakryta jest kopułą z latarnią. Kopuła pokryta jest polichromią wykonaną w 17w. najprawdopodobniej przez mistrzów włoskich. W czasie konserwacji po II Wojnie Światowej obecna polichromia została odsłonięta spod późniejszych przemalowań. Po prawej stronie od wejścia piętrowy, renesansowy, marmurowy nagrobek Mikołaja Oleśnickiego (w górnej części) i jego trzeciej żony Zofii z Lubomirskich. Na ścianie wschodniej renesansowy ołtarz wykonany z różnokolorowego marmuru. To właśnie tu przechowywane są obecnie relikwie drzewa Krzyża Świętego. Relikwiarz w kształcie podwójnego krzyża zamknięty jest w pancernym tabernakulum. Mając trochę szczęścia można trafić na wystawienie relikwii. Po bokach ołtarza głównego dwa relikwiarze w kształcie rokokowych kartuszy. W narożnikach dwa ołtarze boczne: po lewej stronie św. Barbary, po prawej św. Jana Nepomucena. Ściany kaplicy pokryte są polichromią namalowaną w drugiej połowie 18w. przez polskiego malarza Macieja Rajchana. Kilka obrazów objaśnia drogę jaką przebyły relikwie zanim przybyły do tego klasztoru.
W rogu obok marmurowego nagrobka Oleśnickich obraz przedstawiający przekazanie przez św. Helenę kilku kawałków wyciętych z drzewa, na którym zmarł Chrystus, swojemu synowi (jeszce poganinowi) Konstantynowi Wielkiemu.
Wnętrze zakrystii
Wnętrze Zakrystii
Krypta grobowa
Krypta grobowa
Na przciwległej ścianie (północnej) dwa obrazy kontynuujące wątek drogi relikwii. Jeden z nich przedstawia św. Stefana przekazującego relikwiarz swojemu synowi św. Emerykowi na drogę do Polski. Drugi obraz przedstawia moment przekazania relikwiarza przez św. Emeryka biskupowi krakowskiemu, na drugim planie widzimy postacie "czarnych mnichów" czyli Benedyktynów świętokrzyskich. Opisane tu trzy obrazy stanowią przykład malarstwa iluzjonistycznego, tzn. mającego wywierać na widzu wrażenie szczególnej przestrzenności. Warto popatrzyć na namalowane tam kolumny, które wydają się zbliżać w kierunku widza.
Sczególną atrakcją kaplicy jest krypta grobowa. Wewnątrz możemy oglądać szczątki ludzkie w otwartych i opisanych trumnach. Leżą tam: fundator kaplicy Mikołaj Oleśnicki, jego żona Zofia, dzieci Oleśnickich, nieznany uczestnik Powstania Styczniowego, opat Sierakowski i w centralnie ustawionej trumnie książę Jeremi Wiśniowiecki.
Przez zakrystię wychodzimy na krużganki i kierujemy się w lewo. Tuż za kioskiem z pamiątkami wejście do kawiarni!!! Niestety brak piwa i kelnerek. Kolejne drzwi prowadzą do wystawy misyjnej. (W przypadku gdy wystawa jest zamknięta należy dzwonić do drzwi obecnych pomieszczeń zakonnych zgodnie z instrukcją znajdującą się przy wejściu do zakrystii). Uwaga! Po wystawie oprowadzają tylko nowicjusze Oblatów. Na wystawie prześledzić można dzieje tego miejsca oraz zobaczyć pamiątki przywiezione z wypraw misyjnych. Po zwiedzeniu wystawy wychodzimy z klasztoru.
Warto odwiedzić także Muzeum Przyrodniczo-Leśne mieszczące się obecnie w dawnym zachodnim skrzydle klasztornym. Budowa zachodniego skrzydła została ukończona w 1702r. i do kasaty opactwa służyło benedyktynom świętokrzyskim. Po kasacie w wieku 19 utworzono tu dom dla księży demerytów czyli duchownych, którzy wykroczyli przeciwko regule życia kapłańskiego lub zakonnego. Od roku 1882 aż do pierwszych dni września 1939r. w budynku mieściło się ciężkie więzienie. Karę odbywali tu głównie kryminaliści z długimi wyrokami często tzw. "bezterminowi" czyli odsiadujący dożywocie. Z bardziej znanych nazwisk więźniów tutejszego więzienia wspomnieć wypada Sergiusza Piaseckiego, który tu w więzieniu napisał "Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy". W 1941r. Niemcy założyli tu obóz dla jeńców rosyjskich. Prowadzony bez ewidencji, zabijano tu chorobami i głodem. O warunkach tam panujących najlepiej chyba świadczy napis, którego fotokopię można zobaczyć na wystawie misyjnej informujący, że "kanibalizm będzie karany rozstrzelaniem".
Do atrakcji św. Krzyża należy również wieża telewizyjna. Wybudowana w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, służy do retransmitowania programów radiowych i telewizyjnych. Wieża nie jest udostępniona do zwiedzania.
Na św. Krzyżu znajduje się też najpiękniejsze gołoborze. Dojście ścieżką za wieżą telewizyjną.
Na szczyt wjeżdżają autobusy kursowe PKS. Można też zejść asfaltową drogą do "Jodłowego Dworu" gdzie nocleg parking i przystanek PKS.